Namaste! ~~ LOST Forum o serialu LOST Game Gra LOST Download Spoilery Newsy ~~ - witaj! Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości.
Forum Namaste! ~~ LOST Forum o serialu LOST Game Gra LOST Download Spoilery Newsy ~~ Strona Główna                    FAQ
                Szukaj
             Użytkownicy
          Grupy
       Galerie
    Rejestracja
Zaloguj
Baraki - wioska Innych
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 82, 83, 84  Następny  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Namaste! ~~ LOST Forum o serialu LOST Game Gra LOST Download Spoilery Newsy ~~ Strona Główna -> Inni
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Game Master
Moderator
PostWysłany: Nie 14:20, 10 Lut 2008


Dołączył: 14 Sty 2008

Posty: 804
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Z dżungli otaczającej osadę wybiegł Mathew. Był cały zakrwawiony, ledwie łapał oddech. Na chwiejnych nogach dobiegł do środka placu i zatrzymał się. Upadł na kolana:
- Ben... Zawołajcie Bena... Oni... - stracił przytomność.
- Ben! Niech ktoś idzie po Bena! - zawołała kobieta wieszająca pranie.
Z domów zaczynała wychodzić grupka gapiów.
Zobacz profil autora
Ben Linus
Moderator
PostWysłany: Nie 14:34, 10 Lut 2008


Dołączył: 27 Sty 2008

Posty: 1005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Po spożyciu śniadania, ledwie zdążył wstać od stołu, gdy w otwartych drzwiach wejściowych stanął Johnson:
- Ben! Mamy mały problem! - zawołał.
Linus wytarł usta niebieską szmatką i pospiesznym krokiem ruszył w stronę mężczyzny.
- O co chodzi? - spytał po paru krokach.
- Mathew wybiegł ranny z dżungli. Przed tym jak stracił przytomność kazał cię zawołać. - wyjaśnił Johnson.
Ben wyszedł za nim na zewnątrz i skierował się w stronę grupki ludzi, pochylającej się nad leżącym człowiekiem. Na miejscu kucnął nad nieprzytomnym Mathewem i wlepił w niego wzrok.
- Nie widzę żadnych poważniejszych uszkodzeń. - powiedział. - Przenieście go do domu Toma. Niech opatrzy mu rany.
Kiedy dwóch rosłych mężczyzn podniosło poszkodowanego i ruszyli do wyznaczonego celu, ciągnęła się za nimi grupka ludzi. Ben im przewodził.


Ostatnio zmieniony przez Ben Linus dnia Nie 14:36, 10 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Megan
PostWysłany: Nie 14:48, 10 Lut 2008


Dołączył: 29 Sty 2008

Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Wybiegła ze swojego domu, widząc całą sytuację z okna. Zignorowała to, że była ubrana jedynie w cieńką koszulkę przeznaczoną do spania. Dołączyła do grupy idącej w stronę mieszkania Toma.
Zobacz profil autora
Ben Linus
Moderator
PostWysłany: Nie 15:05, 10 Lut 2008


Dołączył: 27 Sty 2008

Posty: 1005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Kiedy dotarli na miejsce, nikt się nie odzywał. Ludzie byli przerażeni całą sytuacją. Tylko Ben przyglądał się nieczule jak Tom obmywa rany Mathewa i zakłada mu opatrunki. Mężczyzna wciąż nie odzyskiwał przytomności.
Linus spojrzał z zainteresowaniem na stojącą niedaleko Megan.
Słowa Jacoba znów zadźwięczały w jego umyśle...
Megan musi... - odwrócił głowę, kiedy zdał sobie sprawę, że dziewczyna wyłapała jego spojrzenie.
Skupił uwagę na Tomie i jego "pacjencie".
Zobacz profil autora
Megan
PostWysłany: Nie 15:19, 10 Lut 2008


Dołączył: 29 Sty 2008

Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Przecisnęła się przez tłum stojący w dużym pokoju. Była niska, przez co znów nic nie widziała. Stanęła obok Juliet, która spoglądała w skupieniu na Toma.
Kątem oka zobaczyła Bena, który ją obserwował. Kiedy spojrzała na niego, odwrócił wzrok. Ścisnęła palcami rąbek koszulki. W pokoju zapanowała przejmująca cisza.
Zobacz profil autora
Game Master
Moderator
PostWysłany: Nie 16:48, 10 Lut 2008


Dołączył: 14 Sty 2008

Posty: 804
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Po kilkunastu minutach Mathew energicznie podniósł się na łokciach z grymasem bólu na twarzy:
- Ben... - znalazł Linusa wzrokiem.
Wszyscy rozglądali się po sobie, jednak niczego nie mówili. Nie chcieli przegapić tego co powie ranny.
- Przed tym jak wyruszyłeś do... Niego... - Mathew rozejrzał się po ludziach. Nie wszyscy znali szczegóły postępowań Linusa. Musiał ważyć słowa. - ... Kazałeś mi rozejrzeć się za Richardem... Zrobiłem to niemal od razu i... - zakaszlał. - Podszedłem bliżej rozbitków... Oni go... złapali... - przerwał na chwilę. - Kiedy wracałem, wpadłem w pułapkę tej... francuzki... - znowu zakaszlał. - Doprowadziła mnie do obecnego stanu... Wiedziała, że jestem jednym z nas... i wypytywała mnie o swoją... - przerwał, kiedy Ben rzucił mu znaczące spojrzenie. - To nie wszystko... Udało mi się uciec... Biegłem tutaj ile sił w nogach... - złapał oddech. - Mniej więcej w połowie drogi odezwała się moja krótkofalówka... Ktoś próbował się z nami połączyć z walkie-talkie należącej do Ethana... Ja... Ja... - zachwiał się.
- Odpoczywaj, chłopie. - rzucił Tom. - Już wszystko wiemy.
Zobacz profil autora
Anna Thomson
PostWysłany: Nie 16:59, 10 Lut 2008


Dołączył: 02 Lut 2008

Posty: 913
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn

Anna zwabiona hasałem pobiegła z kierunku domu.
- Matko? Co się stało?!
Zobacz profil autora
Ben Linus
Moderator
PostWysłany: Nie 16:59, 10 Lut 2008


Dołączył: 27 Sty 2008

Posty: 1005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Czuł jak spojrzenia jego ludzi skupiają się na nim.
Wiedział, że wielu z nich nie zrozumiała wszystkiego o czym powiedział Mathew.
- Co robimy, Ben? - ciszę przerwał Tom. - Słyszałeś... Mają Richarda.
- Słyszałem, Tom... - zripostował. - Myślę...
Wpatrywał się w ścianę. W głowie przewracało się setki myśli.
- Skoro próbowali skontaktować się na walkie-talkie, zapewne będą chcieli... negocjować. - podszedł do rannego i zabrał od niego pobrudzoną krótkofalówkę. - Domyślam się, że zamierzają wymienić Richarda na dziecko. Cóż... Kiedy się odezwą będę musiał ich rozczarować, zmieniając nieco warunki ich żądań.
- Co chcesz przez to powiedzieć, Ben? - Tom nie za bardzo zrozumiał o co chodzi.
Linus odwrócił się w stronę ludzi:
- Dajmy odpocząć Mathewowi. - rzucił. - Niedługo usłyszycie dalsze instrukcje.
Wraz z grupką swoich ludzi wyszedł powoli na plac baraków.
Zobacz profil autora
Anna Thomson
PostWysłany: Nie 17:04, 10 Lut 2008


Dołączył: 02 Lut 2008

Posty: 913
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn

-Czekajcie! Nie możemy wymieniać dziecka, to nie jest żaden towar. To jest człowiek! - Gdzieś z tyłu rozległ się głos Anny.
Zobacz profil autora
Ben Linus
Moderator
PostWysłany: Nie 17:12, 10 Lut 2008


Dołączył: 27 Sty 2008

Posty: 1005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Usłyszał za sobą słowa Anny.
- Spokojnie Anno. - powiedział, nie odwracając się. - Nie powierzałem ci dziecka pod opiekę po to, by teraz ci je odbierać.
- Tom. - zwrócił się do mężczyzny stojącego na ganku. - przyjdź do mojego domu za 10 minut.
Rozglądnął się.
- Megan? - zawołał za oddalającą się dziewczyną. Podszedł do niej tak, by nikt więcej ich nie usłyszał. - Jak pewnie czujesz się z bronią?
Zobacz profil autora
Megan
PostWysłany: Nie 17:16, 10 Lut 2008


Dołączył: 29 Sty 2008

Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Poczekała chwilę, aż tłum wyszedł i podeszła do drzwi. Odwróciła się jeszcze chwilę, spoglądając na rannego Mathewa i wyszła. Zmierzała szybkim krokiem w stronę domu. Kiedy usłyszała głos Bena, zatrzymała się.
-Wystarczająco...pewnie. - Odpowiedziała. -A o co chodzi? - Dodała podejrzliwie.
Zobacz profil autora
Ben Linus
Moderator
PostWysłany: Nie 17:19, 10 Lut 2008


Dołączył: 27 Sty 2008

Posty: 1005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

- Skoro nasi nowi sąsiedzi tak bardzo chcą się wymieniać, to nie możemy ich... rozczarować. - dobrał odpowiednie słowo. - Z tym, że to nie dziecko będzie osobą, którą dostaną za Richarda. Spędziłaś z rozbitkami wiele czasu. Którego z nich proponujesz podejść?
Zobacz profil autora
Megan
PostWysłany: Nie 17:24, 10 Lut 2008


Dołączył: 29 Sty 2008

Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Przypomniała sobie scenę, w której Will prosił ją o oddanie dziecka i zaatakował Mathewa.
Zagryzła dolną wargę i lekko się uśmiechnęła.
-Proponuję Willa. - Odpowiedziała po chwili, unosząc wyżej głowę.
Zobacz profil autora
Ben Linus
Moderator
PostWysłany: Nie 17:30, 10 Lut 2008


Dołączył: 27 Sty 2008

Posty: 1005
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

- Za godzinę dołączysz do mnie i Toma w moim mieszkaniu. Muszę... - przerwał kiedy nadbiegł do nich Tom:
- Ben... - zaczął szybko. - Mathew chciał nam powiedzieć coś jeszcze.... Oni... budują tratwę...
Linus spojrzał w ziemię.
- Tom, Megan... Za 20 minut wyruszycie do przystani... Przygotujcie motorówkę. - uśmiechnął się. - Jeden z nas uda się w pobliże dżungli i będzie doglądał momentu ich wypłynięcia. Kiedy je potwierdzi, dam wam znak i natrzecie na tratwę, gdy ta wystarczająco oddali się od brzegu. Sprowadźcie mi... dwie osoby, które na niej będą. Czy wszystko jasne?
Spojrzał po twarzach stojących koło niego ludzi.
Zobacz profil autora
Megan
PostWysłany: Nie 17:34, 10 Lut 2008


Dołączył: 29 Sty 2008

Posty: 719
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

-To ja... Pójdę się najpierw ubrać. - Mruknęła spoglądając na 'piżamę'. Odwróciła się i pobiegła do swojego domu.
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Namaste! ~~ LOST Forum o serialu LOST Game Gra LOST Download Spoilery Newsy ~~ Strona Główna -> Inni Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 82, 83, 84  Następny
Strona 13 z 84

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo


Programosy
Regulamin